Dzięki takim ludziom łatwiej uwierzyć w dobro, a samotność nigdy nie oznacza opuszczenia, zagubienia i cierpienia. Ludzie „słyszący sercem” to Ci, do których nie musimy zwracać się z prośbą o pomoc – oni sami włączają się do akcji, imprez, działań służącym dobru drugiego, potrzebującego człowieka. To ludzie, którzy nie muszą być liderami, aby współtworzyć wizerunek Fundacji, angażować się w jej działalność, nieść wsparcie, zrozumienie, dobro. Dzięki nim jesteśmy spokojni – nie tylko o losy naszych podopiecznych, ale i świata.
„Nigdzie dobroć nie mówi do nas piękniej i dobitniej,
niż w cichym świecie małych rzeczy.
To wydaje się dziwne,
jednakże łatwe do zrozumienia.
Głos dobra mówi do nas prawie zawsze cicho.
I tylko w ciszy
można dobrze zrozumieć ciche głosy.”
Hans Margolius
